Jestem strasznie zagniewany,
okropnie zdenerwowany!
Czy wy wiecie co się stało?
Co złość moją wywołało?
Otóż, zanim się wzburzyłem,
Hani kredkę pożyczyłem.
I to cała jest przyczyna,
no bo przecież Hani wina!
Przyznać wcale się nie chciała,
że znów kredki nie oddała.
Powiem więc, by nie wyliczać:
Dobry zwyczaj – nie pożyczać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że do mnie zajrzałeś, że wierszyk mój przeczytałeś :)
A jeśli komentarz zostawisz, przyjemność wielką mi sprawisz ;)