środa, 15 kwietnia 2026

Zaskoczenie

Ale jestem dziś zdumiony...

wręcz totalnie zaskoczony!

Apel szkolny właśnie miałem

no i dyplom otrzymałem!

Z mym nazwiskiem napisanym

pismem dużym, drukowanym.

Pierwsze miejsce! Jestem w szoku!

Łezka kręci mi się w oku...,

bo choć smutny się zbudziłem,

to szczęśliwie dzień skończyłem!

Strach

Serce mi stuka, mocno się boję,

bo w nowej klasie pierwszy raz stoję.

Jest nowa Pani, dzieci są nowe

i wszędzie słychać głośną rozmowę!

Myślę tak – stojąc - zły, zapłakany…

Ja chcę do domu! Ja chcę do mamy!

I w tym momencie ktoś do mnie woła,

kosmyki włosów odgarnia z czoła.

To koleżanka z mojego przedszkola!

Już się nie boję, bo jest ze mną Pola!

I chociaż mi raźniej, nie mówię nikomu…

Opowiem rodzicom, gdy wrócę do domu!

Złość

 Jestem strasznie zagniewany,

okropnie zdenerwowany!

Czy wy wiecie co się stało?

Co złość moją wywołało?

Otóż, zanim się wzburzyłem,

Hani kredkę pożyczyłem.

I to cała jest przyczyna,

no bo przecież Hani wina!

Przyznać wcale się nie chciała,

że znów kredki nie oddała.

Powiem więc, by nie wyliczać:

Dobry zwyczaj – nie pożyczać!

Radość

 

Smutki dzisiaj idą w cień…

Co za radość! Co za dzień!

Zaczął się jak zwykle rano,

z moim tatą, z moją mamą.

Potem szkoła, spacer mały, … .

Wówczas rzeczy się zadziały!

Chłopczyk zleciał z hulajnogi,

więc ja bez namysłu, w nogi!

I już stoję przy koledze,

czy jest cały - wzrokiem śledzę.

Hulajnogę mu podałam,

no i wtedy oniemiałam,

Bo… dziękuję usłyszałam!

Wszystko dobrze się skończyło…

Pomóc komuś – jak to miło!

Smutek

 Ach! Jakże mi dzisiaj źle!

Nic mi robić nie chce się…

Był chomiczek wczoraj jeszcze,

dziś go nie ma… aż mam dreszcze!

Odszedł zwierzak nasz kochany.

Mocno tulę się do mamy,

bo zabrakło go wśród nas.

Przyszedł na chomiczka czas…