środa, 15 kwietnia 2026

Radość

 

Smutki dzisiaj idą w cień…

Co za radość! Co za dzień!

Zaczął się jak zwykle rano,

z moim tatą, z moją mamą.

Potem szkoła, spacer mały, … .

Wówczas rzeczy się zadziały!

Chłopczyk zleciał z hulajnogi,

więc ja bez namysłu, w nogi!

I już stoję przy koledze,

czy jest cały - wzrokiem śledzę.

Hulajnogę mu podałam,

no i wtedy oniemiałam,

Bo… dziękuję usłyszałam!

Wszystko dobrze się skończyło…

Pomóc komuś – jak to miło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że do mnie zajrzałeś, że wierszyk mój przeczytałeś :)
A jeśli komentarz zostawisz, przyjemność wielką mi sprawisz ;)